antibloog

dni Linuxa

026 || Dzień #8 Ubuntu w jednym wpisie

Witajcie!

Obiecywałem wam jakieś wpisy w sierpniu. Naprawdę chciałem to zrobić, ale wyszło tak jak wyszło, czyli... nie wyszło. Zabrzmiało to troszkę tak, jak "ja wiem, że ty wiesz, ale czy ty wiesz, że ja wiem, że ty wiesz?" czyli generalnie masło maślane, albo na wyścigach wyścigowych wyścigówka wyścigowa... NIEWAŻNE!

Tym którym jeszcze nie eksplodował mózg mówię, że walnąłem siostrze na kompie Ubunciaka. Niestety jednego ze starszych, bo mimo wszystko ten komputer to niezły złomek ( 265 Mb RAMu). Na mocniejszych komputerach system powinien działać lepiej i sprawniej, no ale cieszę się, że w ogóle poszedł. Jeśli kiedyś uda mi się kupić większy dysk do mojego komputera, który jest dużo mocniejszy od tego na którym teraz piszę, zrobię wam pewnie jeszcze jakąś krótką wycieczkę po Ubuntku. Na swoim kompie nie mogę teraz instalować innego systemu, bo nie mam miejsca na dysku, a nie chcę linuxem zastąpić windy, bo wtedy będę miał problem z odzyskaniem klucza licencyjnego do win7, ale to długa i skomplikowana historia nad którą nie będę się teraz rozwodził. Mimo to jeśli ktoś z was wie, czy backup systemu zapisze również klucz licencyjny i po rozpakowaniu na nowym, czystym dysku, będę jechał na tej samej licencji niech mi napisze w komentarzu (nie zamierzam pisać do Microsoftu z prośbami o unieważnienie klucza).

Teraz pare screenów ;)

Oto pulpit Ubuntu. Generalnie kolor przewodni systemu, tak jak w mincie był to zielony, tak tu jest... jakby to kobieta powiedziała: łososiowy.

 

Zrzut ekranu z 2014-07-26 17:24:43.png

Ten boczny pasek zastępuje windowsowy pasek startu, a tak wygląda alternatywa dla menu start:

 

Zrzut ekranu z 2014-09-21 10:23:58.png

 

Najciekawsze jest to, że Canonical daje nam do dyspozycji coś co skojarzyło mi się min. z appstore od apple'a, androidowskim google play albo z marketplace od mojego ukochanego Microsoftu. Panie i panowie oto Centrum oprogramowania Ubuntu!!!

Zrzut ekranu z 2014-09-21 10:24:51.png

 

Ludzie którzy uważają, że na Linuksa nie ma żadnych programów mylą się. Jak tu ściągnąć choćby chrome'a? Wbrew pozorom gdy wchodzimy na stronę pobieranie google chrome strona automatycznie przełącza się na linuksową wersję. Podobnie z javą, flashem i wieloma innymi programami i wtyczkami.

W CoU możemy zainstalować, bądź kupić wiele programów, a nawet gier. Znacie może tą grę?

wog.jpg

Jest dostępna na Ubuntu, jak zresztą ileś innych gier w które można zagrać na windzie. Jest również kilka gier które zostały stworzone z myślą o Ubuntu, a dopiero potem wyszły na Windowsa. Na przykład ta gra: 

Zrzut ekranu z 2014-09-21 10:30:12.png

Mario? Nie SuperTux! Tej gry pewnie żaden windowsowy gracz nie widział nigdy. Na Ubuntu to jedna z bardziej popularnych gierek. 

Podzielę się z wami teraz pewną ciekawostką. Każdy szanujący się gracz zna Steam. Czy na stronie wchodziliście kiedyś w zakładkę " O Steam" i czytaliście najniższą pozycję? Jeśli nie podrzucę wam linka, a wy napiszcie w komentarzu co o tym sądzicie: http://store.steampowered.com/about/

Inna ciekawostka to Steam Os, czyli system operacyjny od Valve oparty o jądro Linuksa. Być może kiedyś wam pokażę steamosa.
Samego Steam'a możemy ściągnąć z centrum.

Co do gier tylko na windę, możemy potraktować je winem. Czyli tym:

 imgres.jpg 

Takie cacko umożliwiające otwieranie programów na Windowsa na czymś co Windowsem nie jest. Podobno można na nim odpalić większość programów,a nawet gry. Ja się o tym nie przekonałem, bo jak pisałem na początku, komputer na którym mam Ubuntu jest tak słaby, że i tak cieszę się, że system na nim poszedł. 

Odejdźmy teraz od kwestii Steam'a i gier. Jak wygląda folder w tej dystrybucji? Ano tak:

Zrzut ekranu z 2014-09-21 10:33:45.png Postarałem się, żeby był dobrze widoczny. oczywiście nie brakło tu mojej ukochanej opcji z Minta pt. powiększanie ikonek. Wiadomo, standardowo jest zdecydowanie mniejsza, ale chciałem się pobawić :D

 

Na dziś to tyle. Do zobaczyska!